sobota, 17 listopada 2012

Imagin z Liam'em


                                            Imagin z Liam'em
Jesteś normalną angieslką nastolatką i masz 17 lat. Wasza rodzina nie ma zbyt dużo pieniędzy. Mamy i taty cały czas nie ma w domu, siostra się
wyprowadziła do chłopaka, bo nie wytrzymywała już psychicznie. Ty jesteś wariatką, która kocha 1D. Dowiedziałaś się o nich od swojej najlepszej
przyjaciółki Agi :). Najbardziej podoba Ci się Liam sądzisz, że jest taki męski i wyrozumiały. Włączyłaś swój stary komputer, który wcale prawie 
nie działał. Weszłaś na Twittera i na followersy, bo zawsze wszystkim dajesz follow back. Nie patrzałaś na ikonki ale gdy zauważyłaś  " ✓" to zawsze
patrzałaś kto sławny Cię follownął. Do tej pory z " ✓" followują cię jakiś zespół i jedna osoba sławna. Niestety nikt z 1D. Teraz patrzysz do followersów
z  "✓" , a tam @Real_Liam_Payne. Zaczełaś piszczeć i wykrzykiwać w niebogłosy! Zadzwoniłaś od razu do Agi:
- AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!! AGAAAA- Ty
- AAAAAAAAAAAAAAAAA! Z CZEGO KRZYCZYMY??!!!!!!!- Aga
- AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAWWWWWWW! LIAM MNIE FOLLOWNĄŁ!!!!!!! AAAAA!!- Ty
- SERIO?! - Aga
Nagle słyszałaś tylko mocny stuk w domu Agi i się rozłączyło. 
Wyszłaś z domu i odrazu pobiegłaś zobaczyć co się stało. Zastałaś tam z rozwaloną głową Agę, która była cała zakrwawiona.
- Aga słyszysz mnie? Hallo? Kotku... :* Wiesz kim jesteś? - Ty
- chyba słyszę, ale bardzo mnie  boli głowa... - Aga
dotknela ręką głowy i zobaczyła krew
- O jeju! Pomóż mi! - Aga
- Już dzownie po pogotowie.... - Ty
- Oj.. A jaki numer? - Ty
- Em... Tak sobie coś przypominam, że 112... - Aga
- No dzięki! Super! . - Ty
Dzwonisz:
- Hallo? Pogotowie..- TY
- Tak. W czym mogę pomóc?- Pogotowie
- No dzień dobry, bo moja koleżanka zemdlała i rozwaliła jej się głowa i leci jej krew.... Proszę przyjechać na ulicę [jakąś tam] Dowidzenia [T.l]
- Już jedziemy. Dowidzenia - Pogotowie
Za 20 min już było pogotowie.
- Przepraszam czy mogę jechać z nią na pogowie? - Ty
- Dobrze.. Niech pani wsiada... - Pogotowie
Zadzwoniłaś do rodziców Agi. Od razu przyjechali. Ciebie już rodzce od Agi wyprosili z sali, bo nie przepadają za Tobą. Wsiadłaś do autobusu i pojechałaś
do domu. Nie miałaś innego wyboru jak pocjechać i żyć normalnie. Wieczorem opowiedziałaś całą historię mamie.  W żeszłym roku na święta
 mama Ci miała kupić bilet na koncert ale nie miała pieniędzy, dlatego kupiła płyte Up All Night.
Ranem weszłaś na komputer, bo wczoraj nie udało Ci wszystkim dać follow back oraz zobaczyć interakcji. Weszłaś jeszcze raz na followersy 
i zauważyłaś, że masz o 4 więcej followersów niż wczoraj. Weszłaś i wszyscy z  "  ✓" To byli Zayn, Louis, Niall i Harry! Wszyscy Cię followowali
Jarałaś się i to bardzo. Spojżałaś na interakcje i nic.. Ale potem na prywatne wiadomości weszłaś. Chłopaki Ci napisali! Każdy po koleji! 
Rozmowa z Niall'em:
- Hej masz dzisiaj czas? Może byśmy się spotkali - Niall                                          o 10:15
- Um.. Raczej mam! Dziękuje, że mnie followujesz. - Ty                                             o 10 :30
- Nie ma sprawy. To ja z chłopakami będziemy na Ciebie czekać przy " Kwiacie paproci" - Niall                  o 10:35
- Dobrze, do zobaczenia! - Ty                                                                                   o 10:45
Rozmowa z Louis'em i Harry'm:
- Siemka! Tu Louis i Harry! To jest mój numer: 193993399- Louis, a to mój: 747447472 -Harry. Podaj swój- Larry              o 10:05
- Hejka. Jasne, że podam: 696038269 - Ty                                                                   o 10 : 55
Rozmowa z Ziam'em
- Joł! co słychać? - Zayn i Liam                                                                                       o 11:00
- A nic. A u Was? - Ty                                                                                                     o 11:11
- Spoko. Thx :D DO zobaczenia potem                                                                              o 11:16
Spotkałaś się z chłopakami. Najbardziej dogadywalaś się z Liasiem. 
Klęknął i zapytał
- Czy zostaniesz moją dziewczyną? - Liam wyciągając naszyjnik w czerwonym pudełeczku
- Jasne! - Ty przyjmując naszyjnik
- oooooooooo... - Louis, Harry, Zayn i Niall
- I love you :* - Liam
- I love you too :* - Ty
Pocałowaliście się!
 Załatwiłaś Adze, że Niall będzie z nią! I wszyscy byli szczęśliwi! :)                                                         
________________________________________________________________________
No i jak? Pisałam go na szybko bo muszę iść, a potem nie wiem czy będę.. :) 

czwartek, 15 listopada 2012

Imagin z Zayn'em


                                                                         Imagin z Zayn'em
Masz 2 rocznice chodzenia z Zayn'em. Macie jechać do waszej ulubionej restauracji "Kwiat Paproci". Masz dwie godziny na wyszykowanie się.. Niestety
nie masz pieniędzy więc Zayn ci kupił sukienkę. Jest ona żółta z niebieskimi różami, jest piękna! Ubierasz buty na koturnach i idziesz do fryzjera
Szykujesz się i wyglądasz magicznie, oczywiście twój chłopak też :).  Zayn  miał na żelu włosy. Garnitur no i pięknie wygląda!
- No to co jedziemy? - Ty
- No jasne, wsiadaj do auta - ZAYN
Otworzył Ci drzwi i pojechaliście. Zauważyłaś, że Zayn jedzie gdzie inndziej, niż powinien.
- Gdzie jedziemy?! :O - Ty
- Zobaczysz.. :) - Zayn
- Spoko tylko, że mam czas tylko do 24.. wiesz.. Moja mama.. - Ty
- Jasne to nie zajmie długo. Pójdziemy tu i potem do "Kwiatu paproci"
Dojeżdżaliście pod most. Zauważyłaś, że tam jest piękny ustrojony stół. Ucieszyłaś się i odpuściłaś Kwiat paproci...
- Ale tu romantycznie Zayn.. Kocham cię! ;* Naprawdę cudnie! :) Sam to zrobiłeś? - Ty
- Z małą pomocą.. - Zayn
Jedliście posiłek, samochody jeździły i się na Was patrzeli ludzie. Mieliście to gdzieś.. Byliście zakochani :)
Siedliście na murku i patrzeliście się w gwiazdy, obejmowaliście się. Zauważyłaś, że przez ulicę przechodzili ludzie.
- Zayn muszę Ci coś powiedzieć...
- Tak słucham kotku? - Zayn
- Jesteś dla mnie najważniejszy na świecie! Kocham cię i nie opuszczę cię! - Ty
- Ja też! :* - Zayn
- Jeżeli ty odejdziesz jestem gotów też! - Ty
- Ojeju! Nikt nie zrobił dla mnie czegoś takiego wspaniałego! - Zayn
Pocałowaliście się!
- No i mam dla Ciebie jeszcze jedną sprawę.. - Ty
- No, już się boje? - Zayn
- Ja.. Ja bym chciała.. - Ty
- Nie stresuj się! Powiedz to normalnie! Tak jak teraz mówimy - Zayn
- Dobrze. Daje pełną parą! Ja bym bardzo chciała mieć z tobą dziecko! - Ty
- O Jezu.. Ułatwiłaś mi to! Ja też bym chciał mieć z tobą dziewczynkę i chłopczyka. - Zayn
- Ja też! Zayn jesteś moim ideałem! Serio! Zayn! AWW! - Ty
Zayn klenkął przed tobą i spytał się:
- Wyjdziesz za mnie? - Zayn
- Jasne, że tak! - Ty
Nagle zauważył Zayn, że jedzie samochód, a na ulicę wyszło małe dziecko! O.o Skoczył na te dziecko odpychł i żócił w twoją stronę. Złapałaś go!
Ale usłyszałaś tylko głos Zayn'a "Kocham Cię i odejdę dla Ciebie".
- Zayn być silny! Błagam Cię! Zayn! Nie rób mi tego!- Ty
- kocham Cię Zayn! Nie!!!!!!!! JA SIĘ ZABIJE! DLA CIEBIE! BĘDĘ Z TOBĄ!!!!!!- Ty
- IDĘ DO CIEBIE! KOCHAM CIĘ! MALIK! MALIK! BŁAGAM CIĘ! NIE!!!! ;( - TY
Ryczałaś w niebogłosy! Nie było sił na ciebie! Wreszcie weszłaś na murek i tylko powiedziałaś:
- Już nic nas nie oddzieli! :( :*- Ty
Skoczyłaś....
_________________________________________________
Ja jak to pisałam po prostu ryczałam! Wczułam się! I to bardzo! :)

wtorek, 13 listopada 2012

Imagin z Liam'em


                                         Imagin z Liam'em
Jest  Halloween . 
Ty kochasz to święto bardziej niż którekolwiek możesz wtedy wyszaleć się ze znajomymi. 
W tym roku postanowiłaś przebrać się za ponętną i gorącą kocicę.
 Cieszyłaś się jak jeszcze nigdy. Kiedy dochodziła godzina 18.40 zaczęłaś się szykować.
 Najpierw poszłaś wziąć przyjemny i relaksujący prysznic.
 Włosy wysuszyłaś suszarką i podkręciłaś na loków.
 Masz piękne kasztanowe włosy i nigdy ich nie malowałaś bo wolisz naturalny kolor .
Makijaż zrobiłaś bardzo mocny.
 Oczy pomalowałaś czarnym cieniem, usta pomalowałaś na krwistą czerwień.
 Gdy skończyłaś się  malować zaczęłaś się ubierać. Strój był bardzo skąpy.
 Składał się on z uszu kota, maski na oczy, bluzki która zakrywała tobie piersi a dalej była przeplatana sznureczkami gdzie było widać twój brzuch.
 Dolną częścią były króciutkie mini spodenki które podkreślały twój zgrabny tyłeczek.
 Cały strój był czarny razem z ogonem i butami które sięgały za kolana i były na szpilce. 
Równo o 20.00 wyszłaś ze znajomymi.By6li także znajomi znajomych..Był jeden który był przebrany za kota. 
Kiedy was razem widzieli mówili że jesteście razem. Był nim Liam. 
Bo tak ci się przedstawił. Widziałaś jak śledzi każdy twój ruch. 
Chyba mu się spodobałaś usłyszałaś to od koleżanki. W dobrym i szampańskim humorze poszliście na dyskotekę. 
W dobrym towarzystwie czas szybko płynie i nie zauważyliście nawet kiedy wybiła 12.00 A że ty byłaś już trochę wstawiona zaczęłaś się cieszyć jak głupia i pocałowałaś  Liam’a. 
Potem spędziliście razem cały czas tańcząc i rozmawiając ze sobą aż do białego rana. 
Kiedy usiedliście przy stoliku żeby trochę odpocząć Liam zaczął  się ciebie pytać czy masz chłopaka itp.
 Poprosił ciebie także o numer telefonu bo jak on to określił ,, Nie chcę tracić z taką osobą kontaktu’’. Gdzieś koło godziny 6.00 nad ranem wracaliście razem do domu.
 Liam odprowadził ciebie pod same drzwi i spytał się ciebie czy nie zechciałabyś zostać jego dziewczyną. 
Ty się zgodziłaś i nowy ranek a nawet związek zapieczętowaliście namiętnym pocałunkiem.

________________________________________________
Wiem, że krótki ale nie miałam koncepcji... :D Myślę, że Wam się spodoba :). 

poniedziałek, 12 listopada 2012

Imagin z Niall'em

                                                     Imagin z Niall'em 
Jesteś nastolatką Directionerką masz 15 lat. Dużo czasu spędzasz na komputerze, a szczególnie na Twitterze. Masz najlepszą przyjaciółkę, która
jest tylko fanką, nie Directionerką.. Próbujesz ją namówić, aby się do nich bardziej przekonała ale ona nie przepada za Niall'em, a tobie 
on najbardziej się podoba. 
W internecie zobaczyłaś konkurs na wygranie rozmowy sms'owej z Niall'em! Bardzo się ucieszyłaś. Trzeba było wysłać sms'a jako pierwszym 
pod hasłem "Sms'y z Niall'em Horan'em" pod numer 5533, gdy to usłyszłaś od razu wziełaś telefon do ręki i wysłałaś sms'a.
- Mamo, mamo! Wysłałam sms'a pod numer 553... i coś tam dalej, aby pisać sms'y z Niall'em Horan'em wiesz z tym jednym z moich kochanych 1D - Ty
- To cudownie! Mam nadzieje, że wygrasz! - Mama
- Ja idę już spać! Dobranoc mamo :* - Ty
Przez noc rozmyślałaś.. Miałaś nadzieje, że z rana jutro przyjdzie Ci sms od Niall'a! 
*ranek w szkole*
- Siemka! Słyszałaś o konkursie z Niall'em myślę, że się ucieszyć, bo wysłałam sms'a dla Ciebie! - Najlepsza przyjaciółka Anka
- Hej! No słyszałam, ja też wysłałam! ;D I mam nadzieje, że wygrałam. A tobie Niall już się podoba? - Ty
- No wiesz... Przykromi ale to jest taki która cały czas je...- Anka
- No i właśnie to jest przecież słodkie?! Nie sądzisz? - Ty
- Niestety.. Jakoś on mnie nie przekonuje..- Ania
Już zaczeła się lekcja Matmy. Nagle przyszedł Ci sms o treści " Cześć tu Niall Horan, wygrałaś ze mną pisanie smsów". 
Zaczełaś płakać na lekcji, wykrzykiwać. Pani patrzała się na Ciebie jak na głupią. Miałaś ją w dupie, napisał Ci Niall Horan! 
- AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA!!!!!!!! Anka!!! Cholera!! Odpisał mi! Japierdziele! - Ty
- Serio?! Nie żartujesz?! Kochanie! ;* - Ania!
- Patrz!- Ty. Pokazałaś jej telefon!
- OMG! Odpisz mu! Np.. Cześć jestem [T.l] przecież cię znam nie musisz się przedctawiać :) - An!
- Ok! - Ty
Pani już tobie i Ance zpisała uwagę ale miałaś to w dupie! Głęboko w dupie! Byłaś podjarana! 
Na przerwach, lekcjach cały czas sms'owałaś z Niall'em. Doszło do rozmowy:
- Mam ciocię w Irlandii - Ty
- O.o! To cudownie, bo ja za dwa tygodnie lecę do Irlandii, a gdzie dokładniej? - Blondynek
- W  Longford to blisko Mullingar - Ty
- Może, by przyjechałaś do Irlandii? - Niller
- Hm.. Zobacze co się da załatwić z mamką - Ty
- Ok. Słuchaj mamy właśnie próbę więc muszę spiepszać.. - Nialler
- Jasne! Popiszemy wieczorem! Kocham Cię głodny irlandczyku!- Ty
- Ja Ciebie też poleczko, laseczko :D - Niall
Po szkole przyszła do Ciebie do domu Anka pokazałaś jej całą rozmowę i namówiłas mamę, żeby mogłaś jechać do ciotki na dwa tygodnie. 
Wasza rozmowa z mamą:
- Mamo.. Wiesz jak ja cię kocham- Ty
- Czego chcesz?- Mam
- No bo mogłabym jechać za dwa tygodnie do ciotki w Irlandii. I tak to jest wolne od szkoły - Ty
Mama: ....
Ty: .... 
- Zadzwonie do niej i zobaczymy ;) - Mama
- Jasne! Dobrze! Kocham Cię! Jeżeli mnie nie chcesz póścić sama to jedź ze mną! - Ty
- No przecież, że sama nie pojedziesz - Tata
- Wybieszmy się całą rodzinką: Ja, Mama, Tata, siostra Gośka  - Ty
- Dla mnie spoko! - Gosia
- Jasne zadzwonimy do cioci Lucji i będzie ok - Tata
- Kocham cię mamo, tato! ;* - Ty
Gosia zrobiła smutną minkę..
- No Ciebie też moja szesnastoletnia Gośka! ;* - Ty
- My ciebie też - Tata, Mama i Goską! 
Na drugi dzień mama dzwoniła do cioci Lucji i się zgodziła :D 
Napisałaś odrazu Niallerowi:
- Cześć! Sorki wczoraj nie zauważyłam, że pisałeś.. :C Nie obraź się głodomorze! :D - Ty
- Hallo! Nic się nie stało! Ale się martwiłem! ;* - Nialler
- O.o ty się martwiłeś o mnie? - Ty
Jak to odrazu przecztałaś zaczełaś płakać ze szczęścia, że Niall Horan się o ciebie martwił. :)
- Mam dla ciebie fajną wiadomość! Lęcę! Tak właśnie! Lecę do ciotki! -Ty
- To zajebi** :) - Blądynek
- No wiem! Ale nie przeklinaj.. Błagam... - Ty
* Na lekcji*
- Lecę do Irlandii! Anka! Słyszysz mój debilku?!- Ty
- Zajedwabiście!- Anka
- Wiem! - Ty
Za dwa tygodnie szykowałaś się na lotnisko. Byłaś podjarana. A na tym lotnisku spotkałaś... Prawdziwych 1D! Okazało się, że byli w Polsce! 
Zaczełaś rozmawiać z nimi! Zaczełaś temat z Niall'em on powiedział, że będziecie lecieć tym samym samolotem do Irlandii! Byłaś bardzo szczęśliwa
- Kocham was! - Ty
- Och.. My was ( Directioners) też! :D - 1D
* W domu u ciotki *
- Ja wychodzę mamo! Idę się spotkać z Niall'em w kinie.. - Ty
- Jasne, spoko :) - Tata i mama
Przy kinie czekałaś na Niallera ;)
- Wreszcie się zjawiłeś!- Ty
-  Na jaki film idziemy? - Ty
- Na pan Arek i jego kochanka- Nialler 
- Fajny tytuł :D - Ty
Zaczął się film który trwał 2 godziny. Był ciekawy. Gdy nadchodził koniec filmu i było jak oni się pocałowali Niall popatrzał na Ciebie, ty na niego.
Poczułaś blisko jego usta..Było to magiczne.. Całowaliście się.. Po filmie rozmawialiście
- Wiesz... To nie miało tak wyjść- Niall
- Nie miało ale było cudownie - Ty
- Mam pytanie... - Nialler
- Tak misiaku, pysiaku? - Ty
- Czy chciałabyś być ze mną? - Niall
- Jasne, że tak! ;* - Ty

sobota, 10 listopada 2012

Imagin z One Direction


                                                             Imagin z One Direction
Masz 16 lat, mieszkasz w Polsce. Twoi rodzice się rozstali. Mieszkasz z mamą w Polsce, tata mieszka w Anglii. Latasz czasami do niego ale nie
macie za bardzo pieniędzy z mamą. Bardzo lubisz Justina Biebera, gdy się szykujesz do szkoły puszczasz piosenki jego. Zaczynasz zawsze od
Boyfriend i potem idzie już głatko :D. Pewnego dnia przyszłaś do szkoły, a twoja najlepsza przyjaciółka Zuzka powiedziała:
-Słuchaj! To jest od dzisaj mój ulubiony zespół! One Direction. *Póściła Ci WMYB* - Zuzka
- O.o nawet spoko Ci One Dirction. Chyba kiedyś o nich słyszałam :) Prześlij mi tą piosenkę i inne od nich ;] - Ty
* Wracając ze szkoły z Zuzką*
- Puszczę One Direction- Zuzka
- Oni są fajni. Podobno tam jest 5 chłopaków: Liam, Zayn, Niall, Louis i Harry :D
* W domu*
- Poszukam coś w necie na ich temat - Ty ;D
Znalazłaś dużo ciekawostek i informacji. Założyłaś Twittera i stronki na facebooku na ich temat.
* Wieczór*
- [T.l] Bierz się do spania! - Twoja mama
- Dobrze zaraz kończe. - Ty
Mama przyszła do Ciebie o 23:54 i powiedziała:
- Koniec zaraz rozłącze ci internet! - Mama
- Dobrze, dobrze. Posiedzę do 00:00 i zejdę..
Jak nie to masz karę! Ja już idę się położyć - Mama
Przez całą noc siedziałaś i czytałaś Twittera, oglądałaś video diary i inne filmiki.
Na drugi dzień kupiłaś bilet do Anglii i powiadomiłaś tatę, że się do niego wyprowadzasz. Twoja mama była bardzo zamartwiona.
- Nie martw się mamusiu! Będę Cię odwiedzać :) - Ty
-Dobrze, ja Ciebie też...- Mama
* W szkole*
- Słuchajcie wszyscy muszę się z wami pożegnać. Wylatuję do Anglii do Ojca ;)- Ty
- Co?! Dlaczego mi to robisz?! [T.l] błagam cię.. :(- Zuzka
- No właśnie Zuzka dla Ciebie też mam propozycje nie do odrzucenia! - Ty
- Tak?- Zuzka
- Bo może chciałabyś lecieć ze mną? Za lot sama byś za siebie zapłaciła, a mieszkanie to u mojego taty- Ty
- Serio?! Ojeju! Dziękuje! A to na ile dni? - Zuzka
- No wiesz.. Nie przewidywam powrotu.. Ale pomyślałam, że narazie na miesiąc, a potem się zastanowimy. Twoja mama się zgodzi? - Ty
- Raczej tak! ;) Jeszcze dziś ci napisze sms'a! Kiedy i o której lot? - Zuzka
- No jutro o 08:10. - Ty
- Spoko ;D Zobaczymy co się da załatwić- Zuz
* Po szkole przyjeżdża po ciebie mama*
- Hej mama! Wiesz polecę do Anglii z Zuz!
- To super ( sarkazm).
* Wieczór ok. 23:30 *
- Dobra muszę się wyspać! Idę spać! A może posiedzę jeszcze chwilkę na TT- Ty
- O Zuzka jest! Napisze do niej czy może lecieć!- Ty
[ rozmowa Twitterowa]
- Hej ;) - Ty
- Siemka- Zuz
- To co możesz lecieć? - Ty
- No jasne! Mama nie miała nic do zażucenia!- Zuz
- To super! Jutro o 6:00 pod lotniskiem! - Ty
- Spoko! Muszę już iść bo się chcę wyspać na jutro- Zuz
- No ja też..- Ty
* Na lotnisku*
Odprowadziła Cię na lotnisko mama. Bardzo sie cieszyłaś! :)
"Za 10 min ludzie którzy lecą do London Luton proszę o zarejstrowanie bagarzów!" - Pani z lotniska
- O w końcu Zuz! Chodź idziemy zarejstrować bagarze! - Ty
- Jasne! Tylko się pożegnajmy z rodzicami- Zuz
- Papa kocham cię mamo! Przyleć do nas za dwa tygodnie! - Ty
- Mamo, tato.. nie martwcie się o mnie! Mam 16 lat i lecę z koleżanką do jej taty! - Zuz
* Na lotnisku w Anglii*
- Chodź! Mój tata już tam czeka! - Ty
- Dobra!- Zuz
- Cześć tata! Co słychać? - Ty
- Cześć, cześć- Tata
- Dzień dobry proszę pana! - Zuz
- Mów do mnie "na Ty"! A tak w ogóle to jestem Grzegorz, miło mi Ciebie poznać - Tata
- Hah! Dobra! Jestem Zuzka, mi też - Zuz
Zciskaliśmy się jeszcze chwilę i poszliśmy do samochodu. Był naprawdę wypasionty! Z otwieranym dachem! Cudowny!
* W aucie*
- To na ile do mnie przyjechałyście? - Tata
- No wiesz tak gdzieś na miesiąc- Zuz
- To cudownie! - Tata
- Tato jutro nas wcale nie będzie w domu! Wychodzimy na miasto z Zuz ;D - Ty
- Dobrze, dobrze! Tylko bądźcie w domu o 24:00 - Tata
- Jasne! - Zuz
* W domu u taty*
- My z Zuz będziemy miały razem pokój - Ty
- Jasne! Weźcie ten największy! Przepraszam ale mam taki mały domek- Tata
- To jest mały?! Idziemy do swojego pokoju [T.l]! - Zuz
* Noc*
- Twój tata jest zajedwabisty! - Zuzka
- No się wie! - Ty
- Dobranoc! - Zuzka
- Jednokierunkowych snów! - Ty
* Ranek*
- Chodź, zbieramy się Zuzka! - Ty
- Tak, tak już! A gdzie idziemy?! - Zuzka
- No przecież, że pod hotel 1D! - Ty
- O.o! Okej!- Zuzka!
Pod hotelem wyszło 1D na balkon! Zuz i Ty się bardzo zdziwiłyście... :O Wypatrzali Was i jeszcze jakieś 3 Directionerki!
 Poszli na dół i Harry wziął Ciebie na ręcę, a Niall Zuzkę, Lou jakąś Natalię, Zayn Alicję,a Liam Karolinę!
Rozmawialiście z 1D w ich pokoju:
- AAAAAAA! Nie mogę uwierzyć!- Karolina
- No ja też!- Ty
- A kto umi?!- Alicja
- Czy ja śnię? -Zuz
- haahahaha!- Natalia
- Nie, nie śnisz Zuzka! To prawda teraz do Ciebie mówi prawdziwy Larry Stylinosn!- Lou i Hazza
Rozmawialiście i się śmialiście! Natała 23:00 zostałaś tylko ty z Zuz.
- Może chcecie zostać u nas na noc? - Niall
- Um.. Nie będziemy się nażucać? - Zuz
- No co wy?! - Lou
- Jasne, tylko zadzwonię do taty! - Ty
( dzwonisz do taty, tata się zgadza)
- Co mnie obineło? A właśnie ojciec się zgodził - Ty
- A nic... Hhahahahahaha! ;p - Zayn
- Dobra.. Mamy tylko 5 łóżek.. ;D - Liam
- Pomyślimy o tym później! Teraz napijmy się! - Hazza
Hazza przyniósł piwo i zaczeliście pić.
- Hah! Mniam! Dobra mam pomysł!- Zuz
- No dawaj! Pokaż co potrafisz! Rozbieraj się! - Hazza
- Okej! Dajemy [T.l]! - Zuz
Rozebrałyście się do staników i majtek.
- Lou jesteś za młody na takie widoki! Co robisz?! - Hazza
- Dobra wystarczy! Jest 3:15 w nocy! Ubierajcie się dziewczyny i idziemy spać! - Liam
- Ale my śpimy nago! - Ty
- To dziś będziecie spały i w majtkach i stanikach- Liam
- Dobra! A więc tak. Zayn śpi z [T.l], Lou z Zuzką, Harry sam, Ja sam i Niall sam! - Liam
- NIee!!!! Ja muszę spać z Hazzą! Mam lepszy pomysl! Ja z Hazzą, Zayn z [T.l], Liam sam, Zuzka sama i Niall sam!- LOu!
- No dobra!- Ty
- Dobranoc! ;) - Liam
W nocy nie umiałaś spać. Rozmawiałaś z Zuzką, Zayn'em i Niall'em.
- Zuzka śpij ze mną! Boję się! - Niall
- Spoko- Zuz
W nocy poczółaś, że Malik Cię rozbiera i Horan Zuzkę. Miałaś to gdzieś! Podobało Ci się to! :)
Rano do pokoju weszedł Paul... Obudził wszystkich stukając w stolik.
- Słuchajcie jeżeli chłopaki tak się dogadują dobrze z wami to może chcecie być ich stylistkami? - Paul
- Jasne, że tak!- Zuz
- Tylko pojedziemy do domu i weźniemy wszystkie rzeczy i się przeprowadzimy do obok pokoju. - Ty
Zostałyście stylistkami One Direction, a twoi rodzice się pogodzili! Mieszkali razem w Anglii, a wy miałyście trase konsertowe z 1D ;)
____________________________________________________________________
Nie zbyt wciągające prawda? ;| Wiem, mi też za bardzo się nie podoba. Nie umiem pisać imaginów.. :( /Little

czwartek, 8 listopada 2012

Imagin z Harrym


                                   Imagin z Harrym Stylesie ;)
Mieszkałaś w Londynie. Byłaś żoną loczkowanego debila (Harrego Stylesa). Zespół 1D istniał cały czas. Harry miał trasy koncertowe , spotkania
z fanami i nie miał dla Ciebie czasu. Pewnego dnia zirytowało Cię, że Styles nie siedzi z tobą. Nie jest przy Tobie. Rozmawialiście razem
ale tylko przez telefon. Nie czułaś jego ust na dobranoc i bardzo chciałaś mieć z nim dziecko. Miałaś również myśli,a  może on w tych Niemcach
ma jakąś inną dziewcyne i mnie zdradza. Byli tam już cztery razy, więc nie wiem jak i co  tam się odbywa?
*Dzwoni do Ciebie telefon, wyświetlił się napis "Harry"*
-Tak słucham?- Ty
-Cześć kotku, co słychać?- Hazza
-Nic, nic właśnie Sobie rozmyślam kiedy do mnie przyjedziesz- Ty
- Menadżer powiedział, że około 30 litopada będziemy wracać, wytrzymasz te 20 dni?- Harry
- Przyjedź jak najszybciej! MAMY DO POGADANIA!- Ty
Rozłączyłaś się. Myślałaś jeszcze przez wiele godzin, czy na pewno dobrze zrobiłaś...
Po kilku dniach zadzwonił dzwonek do drzwi. Był to loczkowany przystojniak.
-Chciałaś mnie widzieć no to proszę. O co chodzi misiaczku?- Hazza
- Bo wiesz... Zauważyłam, że nie masz prawie wcale dla mnie czasu. Ty albo na podpisywaniu płyt, trasa konertowa i inne! A ja to co?!- Ty
- Sama powiedziałaś, że mogę być dalej w One Direction i, że tobie to nie przeszkadza...- Harry
- Kłamałam... Myślałam,że jak tak powiesz to nie pojedziesz i będziesz ze mną..- Ja
- Ach.. Wiesz.. To jest to co kocham! Muzyka to jest to! I zawiódł bym wszystkich swoich fanów- Harry
- Ah tak?! Fani są ważniejsi?! No to ja Ci zadam wielkie pytanie na dziś! Kogo wybierasz mnie czy fanów i zespół?!
- No wiesz... Chyba.. Zespół.. Sorki..
- Osz ty! Nie chcę Cię tu widzieć! Wypierdzialaj do tego piepszonego Louis'a, Liam'a, Zayn'a i Niall'a!
* Wywalasz Harrego z domu*
Cierpiałaś bardzo długo za Harrym.. Myślałaś, że wróci. Ale się myliłaś...
Nie utrzymywałaś kontaktu z Hazzą.. Było Ci smutno, że to tak wyszło. Chciałaś to wszystko rozwiązać... Przeprosić Harrego. Dzwoniłaś do niego
i nic.. Żadnego odbioru! Poprostu nic.. Płakałaś tyle dni, aż chciałaś się zabić.... Mówiłaś sama do siebie.. To już koniec, moje życie nie ma sensu.
Nastała noc i myślałaś. Nie umiałaś spać. Powiedziałaś sobie, że jeżeli jutro nie odbierze Harry twojego telefonu potniesz się.
Rano czekałaś na gazete "Fakty" otworzyłaś na 7 stronę i co zauważyłaś?
"Harry Styles z zespołu One Direction miał wypadek. Powiedział do osób z gazety Fakty, że jego życie nie ma sensu... Chce się zabić.
Za bardzo tęskni za [ twoje imię]"
Jak to przeczytałaś zaczełaś ryczeć! Pojechałaś do Louis'a domu spytać się go czy to prawda.. On zapłakanymi oczami odpowiedział
- Przykromi.. - Lou
- Ja miałam tak samo! Już sobie powiedziałam, że jeżeli nie odbierze dziś telefonu to też się zabije i co widzę?!- Ty
-Cholera jasna! Po co?! To wszystko przezemnie!- Ty
- Nie martw się!- Lou
- Nie chce mi się tego słuchać! Muszę iść do toalety, sorki- Ty
* Jesteś w toalecie*
- Idę do Ciebie Harry- Ty
* Pociełaś się*
___________________________________________________
I jak? Ja jak to pisałam to mnie dreszcze przechodziły.. ;p
Mi się nie za bardzo podoba ale czekam na wasze komętarze/ Little

środa, 7 listopada 2012

Imagin o Louis'ie


                                                           Imagin z Louis'em
Mieszkasz w Doncaster niedaleko domu Louisa... Nawet na tej samej ulicy. Pewnego dnia poszłaś do supermarketu "Tesco".
Byłaś na dziale mięsnym bo kupowałaś coś na obiad. Nie wiedziałaś co wybrać. Była duża kolejka do mięsa. Spojżałaś do tyłu i ujżałaś sexsownego
Tomlinsona! Nie mogłaś uwierzyć. On spojżał na Ciebie, ten wzrok błękitnymi oczentami. Nagle widziałaś tylko ciemny ekran. Wszystko Ci się
zamazało! Nie wiedziałaś co się dzieje! Otworzyłaś oczy i tylko czułaś jak cię wynosi Louis z loczkowanym! Loczkowany trzymał Cię za ręce.
Jego dłoń w prawej ręce znajdowała się blisko twojej piersi. Tomlinson trzymał Cię za nogi. Spojżałaś gdzie jesteś... Byłaś w samochodzie Louisa
Siedziałaś na przodnim siedzeniu. On nie widział, że otworzyłaś oczy, ty tylko patrzałaś gdzie jedziecie. Znałaś okolicę przecież to był Doncaster
Twoje miasto urodzenia. Przejeżdżaliście obok twojego domu. Nagle przystojniak spojżał na Ciebie i się spytał tym boskim głosem Nie martw
się, tylko zemdlałaś. Zaraz będziemy na miejscu. Gdy dojechaliście rozglądnełaś się na boki, a tam piękna wielka willa która była na zdjęciach
Twittera i była mówiona jako dom Lou. Lou wyszedł z auta i poszedł z drugiej strony, aby otworzyć Ci drzwi. Możesz już wyjśc- powiedział Lou.
Stanełaś jedną nogą na ziemi, drugą i upadłaś! Twoje nogi były jak z waty. Nie czułaś bulu jaki był na twojej nodze. Louis wziął Cię na ręce i
zaniósł Cię do pięknej, wielkiej willi! Tommo otworzył drzwi i powiedział, że nikogo nie ma w domu. Położył Cię na brązowej kanapie, podciągnął
Ci nogawkę i spojżał na rysy. Były naprwdę duże. Kolano całe z krwi, wszędzie zadrapania, a najgorsze było to, że nie umiałaś chodzić.
Pan Tomlinson nie zwlekał i chciał Cię zawieść na pogotowie. Odparłaś, że nie chcesz! Jednak wziął Cię na ręcę i podwiózł na pogotowie.
Leżałaś na łóżku, a na krześle siedział Tomlinson. Będziesz miała zaraz operację kolana - powiedził Louis. Zabrali Cię na salę. Louis czekał i się
pocił przed wejściem. Chciał znaleść numer do twojej rodziny. Na nic... Po kilku dniach zostawili gazetę. Tomlinson przyniósł Ci ją. Przeczytałaś
o poszukiwaniu [imię]. Chciałaś podać miejsce zamieszkania i numer telefonu mamy, nie umiałaś sobie niczego prszypomnieć.
* Po wyjściu z szpitala*
-Pojedziemy do mnie. Może Sobie coś przypomnisz po drodzę- Tomlinson
- Spoko- Ty
 Szłaś już na swoich nogach do samochodu.
Wsiedliście do auta i pojechaliście. Jechaliście inną drogą niż zwykle.
Dojechaliście do willi która wcześniej była już dla Ciebie widziana.
Weszliście do środka. Położyłaś się na łóżku.
Idź spać. Długo już nie spałaś przez tą operacje- Tommo
Dobrze. Ty też jesteś śpiący raczej- Ty
Położyliście się obaj. Tomlinson zasnął, Tobie się niestety nie udało. Przytuliłaś się do niego. Nagle Lou się odwrócił.
Ja też nie umiem zasnąć. Zawsze się do kogoś przytulam.
Pocałowaliście się! :)
Tobie przypomniało się wszystko gdzie mieszkasz itp. :)
Pojechaliście do twojego domu i oznajmiliście twoim rodzicą, że Louis się tobie oświadczył!
2 Miesiące później był cudowny ślub! :D
I żylicie długo i szczęśliwie!